Ładowanie...
Publikacje
Empatia

Jak mówić do…siebie, aby lepiej się poczuć? O sposobach i korzyściach z rozmawiania z samą/samym sobą

23 października 2017

Autor: Magdalena Przybysz

Mów do siebie i zmieniaj perspektywę!

Jest wiele sposobów rozmawiania z samą /samym sobą.

I wbrew stereotypowym opiniom „gadanie” do samej lub samego siebie nie jest objawem zaburzenia psychicznego czy przejawem „odklejenia” od rzeczywistości. Najnowsze badania opublikowane w New York Times w dziale Smarter Living pokazują, że mówienie do siebie może zmienić ocenę poznawczą sytuacji oraz wpłynąć na nasze zachowanie. Ethan Kross, profesor psychologii Uniwersytetu Michigan tłumaczy to w ten sposób, że język dostarcza nam możliwości zdystansowania się do naszych własnych doświadczeń.

Dzieci, które w spontaniczny sposób opowiadają o sobie w trzeciej osobie, dorośli, którzy konstruują całkiem złożone, czasem i nawet dość długie wypowiedzi do swoich milusińskich: kotów czy psów,  kucharze czy kucharki  w kuchni podśpiewujący pod nosem lub mówiący sobie na głos instrukcję „teraz jeszcze trzeba tylko dodać…”, „mmmm, ale  dobre”, przechodnie lub pasażerowie uśmiechający się sami do siebie i mruczący coś pod nosem czy też kierowcy przeklinający do kierownicy nie są więc dziwakami czy ekscentrykami lecz posiadają niezwykle cenną umiejętność nabierania dystansu do spraw i precyzowania myśli w słowa co pomaga powstrzymać proces „mielenia” w kółko tego samego w głowie i pomaga skonkretyzować strumień myśli w zdania.

Jeden z eksperymentów opublikowany w  czasopiśmie naukowym o naukach społecznych i behawioralnych  „Procedia” – badał efekty zarówno samooceny motywacyjnej, jak i samouczenia się w odniesieniu do koszykówki. Odkrył, że gracze koszykówki uczyli się i trafiali do kosza szybciej, gdy wcześniej motywowali się na głos mówiąc sobie wspierające zdania. Mało tego! Gdy mówili do siebie w…trzeciej osobie  np.:   „Jane może to zrobić” zamiast  w pierwszej „mogę to zrobić” .

Okazało się, że nie tylko czuli mniej lęku podczas wykonywania rzutu , ale ich rówieśnicy ocenili również ich występy lepiej. Profesor Kross tłumaczy to zjawisko tym, że mówienie o sobie w trzeciej  osobie pozwala oddalić perspektywę i bardziej skupić się na zadaniu zamiast na lęku.

Zjawisko to bardzo dobrze znane jest także w neurolingwistyce i nazywane jest „dysocjacją”. Łatwiej nam jest doradzać innym, a to dlatego, że wówczas patrzymy na sprawy bardziej  z „oddalenia” i dystansu. Dlaczego by zatem nie użyć tego samego zabiegu z sobą samym i popatrzeć na siebie jak na kogoś drugiego, jak na swojego przyjaciela, który siedzi naprzeciwko nas i prosi o radę?

Zwłaszcza, że nieustannie prowadzimy w naszych głowach dialog wewnętrzny. Czasem tak oswoiliśmy się z nim , że nawet go już nie zauważamy, czasami jest bardzo wyraźny na przykład gdy włącza nam się wewnętrzny krytyk, a czasami staje się cichym podszeptem wykluwających się marzeń i pragnień. Dlaczego by zatem nie uzewnętrznić go i nie porozmawiać na głos ze samym/samą sobą? Może usłyszymy wyraźniej co do siebie mówimy?

 

Mów do siebie gdy rozwiązujesz zadania!

Mówienie do siebie samej/samego pozwala nie tylko motywować się i pokonywać lęk, ale także skuteczniej rozwiązywać zadania! Może pamiętacie sceny z filmów akcji, w których bohater mówi; „Ok John, to teraz stary skup się i pomyśl jeszcze raz, jakiego John użył kodu?”. Podobnie my sami w sklepie spożywczym pytamy się nieraz na głos „W której to alejce były ta dobra karma, którą Pańcia kupiła Pusiowi  tydzień temu?”:)

Profesor psychologii z University of Wisconsin-Madison Gary Lupyan wyjaśnia ten mechanizm w prosty sposób: „Chodzi o to, że jeśli usłyszysz słowo,  to ono pomaga zobaczyć ci to coś!”

Według  jego hipotezy sprzężenia zwrotnego, nazwanie elementu i jego etykiety pomagają zastanowić się nad tym czego konkretnie szukamy. „To pomaga odróżnić go od innych elementów o różnych nazwach”- tłumaczy Lupyan.

Potwierdziła to seria eksperymentów, które przeprowadził on na uczniach.

Jego zespół badaczy poprosił ich w jednym z  eksperymentów o wyszukanie konkretnego elementu, takiego jak banan, wśród 20 przypadkowych zdjęć.

Lupyan i jego koledzy odkryli, że kiedy uczniowie wypowiedzieli słowo „banan” przed wyszukaniem na głos, znaleźli zdjęcie szybciej i dokładniej. Wypowiadając słowo „banan” uświadamiali sobie bardziej jego właściwości fizyczne, co sprawiało, że banan wyróżniał się wśród pozostałych przedmiotów.

Uwaga! Warto zauważyć, że ten rodzaj problemu nie jest tak skuteczny, jeśli nie wiesz, jak wygląda rzecz, której szukasz! Innymi słowy, jeśli szukasz papai i nie masz pojęcia, jak wygląda papaja, zadawanie sobie pytanie: „Gdzie są papaje?” prawdopodobnie nie ułatwi Ci rozwiązania problemu, a nawet…może go spowolnić!

Pamiętaj o tym gdy zadanie nie będzie dotyczyło wyszukiwania owoców, lecz  na przykład szczęścia, dobrej imprezy czy prawdziwej miłości.

Dlatego jeśli czegoś szukasz warto, abyś miał/a to w doświadczeniu, wiedział/a o czym mówisz i czego konkretnie szukasz, na czym dokładnie Ci zależy.

 

Mów do siebie, aby lepiej się poczuć!

Gdy już to wszystko wiesz zapraszamy Cię do pewnego eksperymentu. Jeśli chcesz rozwiązać jakieś zadanie, poczuć mniej lęku, a więcej skupienia na zadaniu czy też chcesz po prostu zmotywować się do wykonania czegoś wykonaj poniższe 4 kroki.

 

4 kroki :

Jak mówić do siebie, aby lepiej się poczuć?

  1. Zwróć się do siebie w 3 osobie, najlepiej taką formą imienia, którą lubisz.
  2. Powiedz do siebie coś miłego lub motywującego np.: „Ania przypomni sobie teraz jak to jest kiedy potrafi zadbać o siebie i zrelaksować się”.
  3. Popatrz na siebie jak na najlepszego przyjaciela i zastanów się co byś mu/jej/Ani poradziła na Twoim miejscu?
  4. Powiedz to na głos np.: „Ania zostawi w domu ten telefon i pójdzie dzisiaj do kina – jak odpocznie i zresetuje umysł to od razu  poczuje się lepiej!”

 

separator

Możliwość komentowania jest wyłączona.