Ładowanie...
Publikacje
Empatia

O co chodzi z tą empatią? – czyli czym jest empatia, a czym nie jest w oparciu o założenia twórcy empatycznej komunikacji (NVC) Marshalla Rosenberga

30 października 2017

Autor: Magdalena Przybysz

Wstęp 

Z lingwistycznego punktu widzenia pojęcie „empatia” podobnie tak jak inne ogólne określenia jak np.: „szczęście” „współczucie”, „miłość”, jest tak zwanym kwantyfikatorem ogólnym – czyli każdy z nas na podstawie własnych doświadczeń i rozumienia może przypisać mu swoją własną definicję.  Inaczej empatię rozumie profesor neuronauk, inaczej terapeuta, inaczej nasza babcia , inaczej buddyjski mnich, a przykładów można by mnożyć. Na dodatek często wrzucana jest ona do jednego worka z innymi pojęciami: współczuciem, odzwierciedlaniem, neuronami lustrzanymi, pocieszaniem czy wczuwaniem się w drugą osobę.

Pamiętajmy o tym czytając  dalszą część artykułu!

 

Przeciwko rozumieniu empatii jako emocjonalnemu zarażaniu się

Empatia, mimo, iż jest teraz jednym z najpopularniejszych pojęć w psychologii i rozwoju, a ilość badań naukowych na jej temat ciągle wzrasta to budzi wiele kontrowersji. Wciąż nie została jednoznacznie zdefiniowana! Przypuszczam, że na tej właśnie fali nieporozumień pojawiła się książka profesora Paula Blooma pt.: „Przeciwko empatii- sprawa racjonalnego współczucia”, która według New York Time Post została uznana za książkę 2016 roku.

I mimo, że prawie wszyscy chcą empatycznych małżonków, dzieci, przyjaciół, nauczycieli, lekarzy i szefów i sami chcą być empatycznymi ludźmi to  Paul Bloom formułuje przeciwko empatii szereg prowokujących zarzutów.

Po pierwsze twierdzi on, że mamy tendencję do kierowania naszego współczucia i hojności wobec konkretnych osób, zwykle tych, którzy należą do naszej grupy, przez co nie pomagamy większej liczbie osób.  Drugi zarzut Blooma dotyczy „emocjonalnego zarażenia”, które prowadzi do: „empatycznego cierpienia”, które z czasem charakteryzuje się osobistym niepokojem.

Zatem Bloom rozumie empatię jako przysłowiowe „wchodzenie w czyjeś buty” wraz z całym bagażem emocjonalnym z tym związanym.

Jest to najczęstsze nieporozumienie dotyczące pojęcia empatii.  Prowadzi ono do nierealistycznego wyobrażenia, że jeśli  na przykład naszemu przyjacielowi umiera dziecko, to my powinniśmy wyobrazić sobie, jak byłoby, gdyby nasze własne dziecko umarło! Albo na przykład, że terapeuta powinien tak „wczuć” się w pacjenta depresyjnego, aż sam doświadczy jak to jest być w depresji! Poprzez tak opatrzne rozumienie empatii faktycznie możemy doprowadzić się do przytłaczającego stanu! Daniel Batson, wiodący badacz empatii i zachowania moralnego, rzeczywiście stwierdził, że ten typ „empatii” powoduje uczucie osobistego niepokoju.

Mało tego!  Zdarza się, że idziemy krok dalej i przerzucamy czyjąś sytuację na swoją, wyobrażając sobie siebie na miejscu tej drugiej osoby i o zgrozo zaczynamy wówczas doradzać jej w stylu: ”Ja na Twoim miejscu nigdy…”, albo „Powinieneś raczej…” . Może to budzić nie bliskość, ale wręcz przeciwnie, agresję,  poprzez wywołanie uczucia kontrastu! Na przykład, widząc dziecko, które złości się na środku korytarza w poczekalni u lekarza, łatwo jest wkurzyć rodzica mówiąc: „Gdybym to ja był/a w tej sytuacji, nigdy nie pozwoliłabym, aby moje dziecko tak się zachowało!”

Zatem nie o takie rozumienie „empatii” nam chodzi gdy mówimy o empatycznej komunikacji!

 

Empatia jako umiejętność „czytania umysłu”

Badania doktora psychologii i teologii Daniela Batsona dowodzą, że kiedy ludzie praktykują formę empatii opartą bardziej na racjonalnym rozumieniu czyjegoś położenia niż na emocjonalnym zarażaniu się jest bardziej prawdopodobne, że mogą komuś pomóc. To dlatego, że wyobrażanie sobie czyjejś perspektywy prowadzi często do większego poczucia empatycznej troski.

Empatia w takich sytuacjach jest bardzo precyzyjnym narzędziem związanym z poznawczą postacią empatii, która wydaje się bardziej podobna do umiejętności. Naukowcy nazywają ją wówczas „czytaniem umysłu”. Wymaga dobrego czytania emocji i języka ciała, a nie wyobrażania sobie, jak to my byśmy postąpili w tej sytuacji. Polega na rozumieniu jak wygląda świat z czyjejś  perspektywy. Jeśli Ty jako rozmówca wyciągasz wnioski z tego co widzisz lub z tonu głosu, na przykład dostrzegasz, że Twój przyjaciel czuje się zirytowany i  przyjaciel potwierdza Twoje spostrzeżenie, że ​​rzeczywiście czuje się w ten sposób, wtedy jesteś empatycznie precyzyjny. Potrzebna jest do tego umiejętność wyjścia poza własną perspektywę, oraz uważne słuchanie, aby lepiej zrozumieć, dlaczego nasz rozmówca jest zirytowany.

Można, by przekornie zapytać tutaj: skoro empatia to umiejętność czytania umysłów innych – jak możemy uchronić się przed manipulacjami na przykład sprzedawców, którzy umiejętnie dostosują cenę do naszych możliwości czy przed psychopatami, którzy będą „bawili” się naszymi uczuciami. Otóż… ludzie z tendencjami psychopatycznymi często są wprawdzie dobrzy w  widzeniu czyjejś perspektywy, ale nie mają wspomnianej wyżej empatycznej troski – potrafią manipulować ludźmi bez obawy o konsekwencje swoich działań.

Jednak na szczęście możemy odetchnąć gdyż u większości ludzi perspektywa i empatia są bardzo skorelowane. Badania Batsona pokazują,  że poznawcze przyjmowanie perspektywy drugiej osoby jest zwykle inspirującą drogą do współczucia dla innych.

Równocześnie zarzuty Blooma dotyczące tego, że źle rozumiana  empatia może czasami doprowadzić nas do „fałszywego pomagania” na przykład gdy nie dostrzegamy potrzeb ludzi spoza „własnego podwórka”, lub gdy pomagamy innym „na siłę” bez uwzględnienia ich perspektywy albo gdy zarażamy się negatywnymi stanami zamiast zachować zdrowy rozsądek.  To wszystko może nam jeszcze bardziej uzmysłowić, że w empatii nie chodzi o kierowanie się impulsywną emocjonalnością.

 

Czysta obecność –  empatia w rozumieniu Marshalla Rosenberga

Czym zatem jest empatia w rozumieniu twórcy popularnej zarówno w rozwoju osobistym, terapii czy biznesie  NonViolence Communication (NVC) Marshalla Rosenberga?

Lucyna Wieczorek, założycielka Szkoły Trenerów Komunikacji opartej na Empatii,  autorka książki o dającym do myślenia tytule „Nie mów przepraszam, nie mów kocham” wyjaśnia podstawowe założenia Rosenberga.  Również i on podkreśla wagę procesów poznawczych w byciu empatycznym oraz podobnie jak Batson zakłada, że empatia to umiejętność, której można się nauczyć. Jednak dodaje coś jeszcze co czyni empatyczną komunikację unikatowym podejściem! Według twórcy NVC empatia to sposób na nawiązanie kontaktu ze sobą samym i z innymi, ze swoimi i innych potrzebami i uczuciami, a kluczem do tego jest czysta obecność.

Czysta obecność to stan, w którym dajesz drugiej osobie swój czas i uwagę. Pozwalasz sobie zapomnieć to, co wiesz, po to, aby być z daną osobą taką, jaka jest; być z nią, z jej emocjami i potrzebami bez ich oceniania czy chęci zmiany. W ten sposób budzi się więź, przepływ, przestrzeń i zaufanie.

Dlatego też empatia nie oznacza czucia tego samego co druga osoba,  udzielania „złotych rad” czy mobilizowania do działania.

Zamiast „myślenia”, „radzenia”, „wiedzenia co dla kogoś jest najlepsze” empatyczna komunikacja proponuje jako pierwszy krok „bycie” z drugą osobą i uważne jej słuchanie z intencją skierowania uwagi na drugiej osobie.

Dopiero potem z tego stanu czystej obecności mogą narodzić się kolejne kroki: prośba o wsparcie czy wspólne działanie. Jednak najpierw najważniejsze jest uważne i empatyczne słuchanie drugiej osoby.

Pierwszy krok do empatii?

Po prostu bądź.  Słuchaj drugiej osoby skupiając się na tym co ona mówi i w jaki sposób, a nie na tym co Ty myślisz i czujesz w związku z tym.

Nie oceniaj, nie doradzaj. Oddychaj i pogłębiaj stan czystej obecności.

 

Podsumowanie:

Czym nie jest empatia?

Emocjonalnym zarażaniem się stanem  drugiej osoby.

Podejmowaniem za kogoś decyzji.

Pocieszaniem.

Pomaganiem.

Wyobrażaniem sobie co ja zrobiłabym/zrobiłbym na czyimś miejscu i doradzeniem.

Wymyślaniem strategii i działań zaradczych.

Zgadzaniem się, że masz takie samo zdanie.

Skupieniem na własnych uczuciach i myślach kiedy słucham drugiej osoby!

 

Czym jest empatia?

Uważnym słuchaniem drugiej osoby.

Czystą obecnością.

Podążaniem.

Stanem bez oceniania.

Przepływem.

separator

Możliwość komentowania jest wyłączona.