Ładowanie...
Publikacje
Empatia

5 sposobów na odróżnianie uczuć od myśli

26 grudnia 2015

Autor: Lucyna Wieczorek

 

Według M. Rosenberga, uczucia to opis naszego stanu, naszej emocjonalnej i cielesnej reakcji na zaspokojenie lub niezaspokojenie istotnych w danym czasie potrzeb.

Czuję się smutna, bo potrzebuję bliskości. Czuję się rozluźniona, bo odpoczęłam. Uczucie jest konsekwencją zaspokojonej lub niezaspokojonej potrzeby. Czasem trudno nam uchwycić różnicę pomiędzy myślą a uczuciem. Wtedy możemy używać zwrotów typu:

 

„myślę, że czuję…”
Myślę, że czuję się dobrze, ok. Tak myślę,
tak oceniam swój stan.

W tym zdaniu mamy do czynienia z oceną własnego stanu. A jaki on jest? Czego teraz doświadczam? Co się dzieje z moim ciałem? Czy kiedy myślę, że czuję się dobrze, to jestem spokojna, czuję się bezpiecznie? Jestem rozluźniona? W tym ostatnim zdaniu uczucia opisują słowa: spokojny,  bezpieczny,rozluźniony.


„czuje się jak…”
Czuję się jak idiota, kiedy idę do Ciebie i stoję
pod drzwiami.

W tym zdaniu mamy do czynienia z porównaniem siebie do idioty. Jak się czuję, kiedy stoję pod drzwiami? Kiedy mówisz, że czujesz się jak idiota, to czujesz irytację? Złościsz się, bo chciałabyś, mieć informacje, że zamierzam wyjść? W tym zdaniu uczucia to: irytacja i złość.


„czuję, że Ty…”
Czuję, że Ty nie jesteś poważnym partnerem do rozmów
na ten temat.

W tym zdaniu mamy do czynienia z oceną partnera. A jakie uczucia wiążą się z tą oceną? Kiedy mówisz, że czujesz, że nie jestem poważnym partnerem do rozmów na ten temat, to czujesz niepokój, bo chciałbyś wierzyć, że rozmowa przyniesie pożądany efekt? A może złościsz się, bo chciałbyś mieć więcej zaufania, że Twoje zdanie i potrzeby będą w pełni usłyszane w tej rozmowie? W tej sytuacji uczucia to: niepokój i złość.

 

Plątanina myśli i uczuć

Czy pamiętasz jak siostry Kopciuszka jechały na bal, a ona musiała oddzielać ziarna maku od chwastów?
To może być żmudna praca, jakby za karę. Jednak nie dla wprawnych rączek. Kto umie rozdzielać rzeczy ważne od mniej ważnych, pożyteczne i życiodajne od zaśmiecających – ten będzie potrafił spełniać nie tylko dziwne oczekiwania swoich mało życzliwych znajomych, ale zawsze doczeka się wsparcia od natury, od innych ludzi, zdąży na bal i będzie szczęśliwy.

Umiejętność odróżniania myśli od uczuć pozwala Ci mieć dużo klarowności we wnętrzu Twojej psychiki. Możesz odebrać ten stan jako wielką ulgę, podobną do tej,którą odczuwasz, kiedy posprzątasz dom, garaż lub samochód, w którym nikt nie sprzątał przez kilka lat. Są tam zakamarki ze spleśniałymi ogryzkami, kłęby kurzu, zdechłe muchy, klejące papierki po cukierkach, przyklejone do nich włosy twoje lub psa, do tego jeszcze kurz, resztki kawy itd.

Kiedy masz do dyspozycji kontakt ze splątanymi myślami, pomieszanymi z uczuciami, kiedy trudno Ci odróżnić, co jest faktem, co wyobrażeniem, co uczuciem odpowiadającym zdarzeniom i potrzebom, a co uczuciem wytworzonym przez myśli, możesz czuć się naprawdę przytłoczona/ny, bezradna/ny, albo pełna/pełen lęku lub złości.

Na szczęście możliwe jest uporządkowanie tych aspektów wewnętrznych doświadczeń w taki sposób, aby mieć więcej wewnętrznej jasności i uszyć z tej obfitości coś wartościowego. Czy czasem mówisz do siebie: czuję się nieszanowana/ny, nie kochana/ny, odrzucona/ny, zlekceważona/ny? Tym odczuciom mogą towarzyszyć barwne wyobrażenia lub dialogi wewnętrzne. Możesz się nimi dzielić z otoczeniem lub zostawić dla siebie, ale nawet wtedy mają wpływ na to jak się czujesz i jak się potem zachowasz.

 

A oto przykład tłumaczenia i uproszczenia:

Czuję się niekochana, jest beznadziejnie, ponieważ mój chłopak powiedział, że nie pójdzie ze mną na urodziny do mojej koleżanki.

Mój chłopak powiedział, że nie pójdzie ze mną na urodziny do mojej koleżanki, – fakt

Czuję się niekochana – myśl, interpretująca zachowanie chłopaka. Znaczenie tego zwrotu jest mniej więcej takie: myślę, że mnie nie kocha i jest mi z tym źle. W tym momencie pomocne jest pytanie, co w związku z opisanym faktem czuję? Źle ci, czyli co konkretnie czujesz? Czego potrzebujesz?

 Jest beznadziejnie – myśl, ocena sytuacji, stanu. Niestety nie wiemy z tego opisu co jest beznadziejne i co dokładnie czuje osoba.

Mój chłopak powiedział, że nie pójdzie ze mną na urodziny do mojej koleżanki. Boję się, co z nami będzie? Jestem przygnębiona. – uczucia

Chciałabym wiedzieć, czy nadal jestem dla niego ważna? Chciałabym też wiedzieć dlaczego nie chce ze mną iść. – potrzeby

 

Świadomość uczuć, ich precyzyjne nazywanie i odróżnianie od myśli, jest bardzo istotne – informuje nas o tym, co jest dla nas wartością, jakością najważniejszą.

Według M.Rosenberga, uczucia są rodzajem drogowskazów, które kierują naszą uwagę w stronę określonych potrzeb. Uczucia z obszaru bólu, to informacja, że nasze ważne potrzeby są niezaspokojone, a uczucia z obszaru radości, to informacja, że nasze ważne potrzeby są zaspokojone.

 

5 kroków do opanowania umiejętności odróżniania uczuć od myśli

1. Oddychaj, oddychaj, oddychaj świadomie po kilka razy dziennie.

2. Obserwuj doznania płynące z ciała: gdzie jest napięte, gdzie rozluźnione. Czy te doznania wiążą się z jakimś konkretnym uczuciem: niepokoju, smutku, irytacji, podniecenia? Bądź z tym co jest? Niczego nie modyfikuj. Oddychaj i obserwuj. Rób to ćwiczenie raz dziennie
przez 5 minut.

3. Kiedy pojawia Ci się w świadomości silna emocja, sprawdź jaka myśl powoduje jej nasilenie, a jaka osłabienie. Na przykład czujesz złość. Kiedy myślisz: Kierowniczka powinna dać mi premię – złość narasta. Kiedy myślisz: nie zgadzam się z nią, chciałabym, żeby doceniła moją pracę, ciekawe dlaczego tak postanowiła? – złość maleje. Pojawia się żal, smutek i ciekawość.

4. Kiedy pojawia Ci się w świadomości silna emocja, sprawdź co do siebie mówisz w tym czasie. Czy wiążesz swój stan z działaniem innej osoby i myślisz o tym, aby ją zmienić, albo ukarać? Jeśli tak, są to myśli.

5. Jeśli czujesz silną emocje, zanurkuj do wewnątrz zamiast wychodzić na zewnątrz. Czego doświadczasz? Czego dla siebie w tym momencie potrzebujesz? Co przyniosło by Ci ulgę, co nie ma związku z karaniem czy zmienianiem innych osób, a jest wyrazem troski o siebie?

 

Tekst pochodzi z książki „Nie mów przepraszam, nie mów kocham” Lucyny Wieczorek.

separator

Możliwość komentowania jest wyłączona.