Ładowanie...
Publikacje
Osobiste

Powitanie cz. 1

17 sierpnia 2015

Autor: Lucyna Wieczorek

Witaj, tu Lucyna Wieczorek, dla przyjaciół i znajomych – Lusi.
Dziękuję za Twoją obecność na tej stronie.

To, co tutaj znajdziesz, to informacje o działaniach naszej firmy, którą tworzą ludzie zaangażowani w rozwój i budowanie empatycznej społeczności. Bo wszyscy tęsknimy za autentycznym kontaktem, zaufaniem i wewnętrznym spokojem, lubimy kiedy nasza praca ma sens dużo większy niż uzupełnianie stanu konta i daje radość. Lubimy czuć się dobrze pracując.

Mamy wizję Empatycznej Polski i ją realizujemy. Tworzymy nową jakość biznesu, który jest po to, aby wzbogacać życie nasze, naszych Klientów i całej społeczności.

Przeczytasz u nas o projektach rozwoju osobistego w wersji bazowej i zaawansowanej, o kształceniu trenerów komunikacji opartej na empatii, a także wieści i wydarzenia ze świata naszej empatycznej społeczności.
Piszemy również artykuły na temat rozwoju osobistego, empatii oraz praktyki trenerskiej. Zachęcamy do ich lektury, dzielenia się ze znajomymi i komentowania.

Informacje o nowych wpisach, propozycjach spotkań organizowanych przez Szkołę lub Absolwentów oraz linki do ciekawych artykułów i wieści z empatycznego świata, możesz otrzymywać drogą mailową, po zapisaniu się na nasz newsletter. Zachęcamy do bycia w kontakcie!
Dodatkowo zapraszamy Cię na nasz profil na FB, gdzie możesz rozmawiać z osobami o podobnych zainteresowaniach.

Fajnie jest wiedzieć, że jest nas więcej!

 

Kim jesteśmy?

Jesteśmy zespołem profesjonalistów, którzy stale się rozwijają.
Mamy swój standard pracy, którego najważniejszym punktem, nie jest garnitur czy garsonka, nie są liczne certyfikaty (chociaż je mamy: patrz Zespół), czy też piękne prezentacje.

Dbamy o to, aby każdy Klient wyniósł jak najwięcej korzyści rozwojowych z udziału w naszych projektach. Najczęściej pracujemy w małych grupach 10-14 osobowych i mamy czas, aby poznawać każdą osobę i wspierać ją w dotarciu do tego co dla niej najważniejsze oraz w zdobywaniu umiejętności potrzebnych do zrealizowania tego, co chce zrealizować.

Kolejnym punktem naszego standardu jest uczciwość – nie obiecujemy fioletowej krowy ani gruszek na wierzbie, informujemy o tym co wg naszej wiedzy jest dla danej osoby, w jej konkretnej sytuacji realne do osiągnięcia, w danym procesie szkoleniowym. Nie tylko wierzę, ale wiem z doświadczenia, że człowiek w sprzyjających okolicznościach, może dużo zmienić w jakości swojego życia.

Tutaj uzasadnienie naukowe: mamy to zagwarantowane dzięki plastyczności naszego mózgu, ale życie ma bardzo wiele barw i kontekstów i z całą pewnością nie jest tak, że każda osoba, jest wstanie w czasie X osiągnąć ten sam rezultat. Nie jest tak, że każdy z nas może w rok zostać milionerem. Może teoretycznie możemy sobie taką możliwość wyobrazić, ale w praktyce tego nie widziałam.
I nie wynika to tylko z tego, że nie wierzymy w siebie i w ten sukces. Owszem wiara jest podstawą, otwiera klapki i pozwala widzieć to czego wcześniej nie widzieliśmy, jest bezcenna, ale nadal dla większości ludzi, będzie niewystarczająca do zrealizowania celów, które sobie postawili np.: mając wysoki poziom emocji i będąc w hipnotycznym transie. Chociażby dlatego, że w codziennym funkcjonowaniu nasz stan umysłu jest inny.

W relacji z Klientami stosujemy zasadę: potrzeby Klienta są bardzo ważne i moje potrzeby są bardzo ważne, co możemy zrobić, żeby nasze potrzeby spełnić w pokojowy sposób?

Nie wierzymy w relacje idealne, ale wierzymy w moc rozmowy. Długo się uczyłam, tego żeby swoje potrzeby szanować tak samo jak potrzeby Klientów, ale stwierdzenie „Klient nasz Pan” nie jest moim mottem.
I mam nadzieję, że osoby, które u nas zagoszczą na dłużej nauczą się przez „osmozę”, że w relacjach biznesowym można być autentycznym i szanować Klienta jednocześnie nie nadużywając siebie. To dla mnie działa w 99%!

 

Skąd się wzięła Szkoła Trenerów Komunikacji opartej na Empatii?

Kiedy moja córka miała 3 latka, a ja chciałam wyjechać na festiwal NVC w okolice Berlina, buntowała się wołając: „nie wiesz, że dziecko jest najważniejsze?”

To mnie zatrzymało, ponieważ z jednej strony było to dokładnie to co chciałam, żeby czuła, a z drugiej strony poczułam sprzeciw: Jak to? A co ze mną? Ale nie powiedziałam tego wtedy, pozostałam zdziwiona, że moja metoda ma takie skutki uboczne. Czegoś zabrakło. Pojechałam na Festiwal i tam, na jednym z pierwszych warsztatów, w których uczestniczyłam, usłyszałam z ust Kaya Runga, (trenera empatii ze Szwecji), że kiedy mówimy do dziecka, że jest najważniejsze, to nie szanujemy swoich potrzeb, a jednocześnie jako ważne osoby w życiu dziecka, uczymy je, przez modelowanie, że inni są mniej ważni od niego.
Z drugiej strony, niektórzy rodzice uważają, że ich potrzeby są ważniejsze, nie zauważając potrzeb dziecka, wówczas z dużym prawdopodobieństwem, to dziecko będzie czuło się gorsze od innych ludzi na świecie i będzie miało kłopot z zaspokajaniem swoich potrzeb, uważając, że może poczekać, że potrzeby innych osób są ważniejsze. Jest jeszcze trzeci wybór – kontynuował Kay – rodzic dba tak samo o swoje potrzeby jak i o potrzeby dziecka.

Potrzeby każdej osoby są tak samo ważne, niezależnie od tego czy jest rodzicem czy dzieckiem, czy babcią, czy przyjacielem, ale uczymy się tej postawy w relacji z najbliższymi. To było dla mnie bardzo ważne uświadomienie.

Od tamtego czasu, wiedziałam co mogę odpowiedzieć córce: córeczko, tak, to co czujesz jest bardzo ważne i to co ja czuję, też jest bardzo ważne. Tobie zależy na wspólnej zabawie, a mi zależy na odpoczynku, jakbyśmy to mogły zrobić?
Jeśli chcesz sprawdzić, czym kierujemy się w pracy i jakie wartości dostarczamy, to przeczytaj drugą część artykułu.

separator

Możliwość komentowania jest wyłączona.